Dichlorometan, znany też jako chlorek metylenu lub methylene chloride, ma wzór CH2Cl2 i jest lotnym rozpuszczalnikiem cenionym za zdolność rozpuszczania szerokiej gamy związków organicznych. Spotyka się go w procesach chemicznych, w odtłuszczaniu i czyszczeniu elementów oraz w usuwaniu powłok, a w przeszłości bywał używany także w ekstrakcjach w branży spożywczej.
W praktyce obiektowej największym zagrożeniem jest lotność: opary szybko wypełniają strefę roboczą, łatwo kumulują się w niskich punktach i mogą prowadzić do ostrych narażeń inhalacyjnych, nawet gdy rozlew jest niewielki. Dodatkowo ciecz może wchłaniać się przez skórę; przedłużony kontakt może powodować podrażnienia, a w niekorzystnych warunkach także oparzenia chemiczne. W dokumentach BHP zwraca się uwagę na ryzyko działań ogólnoustrojowych, w tym wpływu na ośrodkowy układ nerwowy i serce, co ma znaczenie w zamkniętych pomieszczeniach i w kanałach o słabej wentylacji.
Z punktu widzenia magazynowania kluczowe są szczelne, odporne chemicznie pojemniki, dobra wentylacja oraz ścisła kontrola operacji przelewowych, bo wyciek często zaczyna się od mikronieszczelności na złączach, króćcach i pompach. W tym kontekście czujnik wycieku i detekcja wycieku dichlorometanu są ważne również dlatego, że ciecz łatwo „ucieka” do odwodnień i przestrzeni podposadzkowych, gdzie staje się źródłem ciągłej emisji par i kosztownych prac porządkowych.
Dla dichlorometanu zaleca się kabel sensorowy TraceTek TT5001, czyli rozwiązanie do organicznych rozpuszczalników, niewrażliwe na wodę, które daje alarm na dowolnym odcinku trasy ułożenia kabla.

