Skuteczność detekcji paliwa zależy w dużej mierze nie od samej sondy, lecz od miejsca jej montażu. W pomieszczeniu agregatu nawet najlepszy czujnik nie zadziała właściwie, jeżeli paliwo ominie punkt detekcji. Dlatego kluczowym etapem jest identyfikacja rzeczywistego niskiego punktu posadzki.
Najprostszą i jednocześnie najskuteczniejszą metodą jest test spływu. Polega on na kontrolowanym wylaniu niewielkiej ilości wody w kilku miejscach pomieszczenia i obserwacji, gdzie ciecz się zbiera. To miejsce jest naturalnym kandydatem do montażu szybkiej sondy paliwa TT-FFS.
Jeżeli agregat stoi w zagłębieniu retencyjnym, wybór jest oczywisty. Jeżeli nie, warto wykonać próg lub obwałowanie, które skieruje paliwo do kontrolowanego punktu. Sonda powinna być zamontowana pionowo, z otwartym końcem możliwie blisko posadzki.
Błędem jest montaż czujnika „na oko” lub w miejscu wygodnym montażowo, ale niezgodnym z rzeczywistym spływem cieczy. Test spływu eliminuje ten problem i znacząco zwiększa skuteczność detekcji.
